Posty

Wyświetlam posty z etykietą proza

Wytrawne i cierpkie, czyli "Piotruś" Lipskiego

Poważna szeptanka, czyli "Poufne" Grynberga.

Moja dysmorfofobia książkowa kontra "Zostańcie z nami" Šindelki

Kiedy będziemy tęsknić za spamem, czyli "Zasady śmiesznego zachowania" Hakla

Wielogłosy, czyli "Fuga" Szostaka

Nura w smugę cienia, czyli "Korzystaj z dnia" Bellowa

Gdzież są niegdysiejsze erekcje, czyli "Serotonina" Houellebecqa

Przeszłość to fala, czyli "Requiem dla analogowego świata" Cichowskiego

We wnętrznościach lewiatana, czyli "Bohiń" Konwickiego

Żołnierz wyklęty przez historię w dupę kopnięty, czyli "Rojsty" Konwickiego

Puste orzechy, czyli "Dumanowski" Szostaka

Tango samego z sobą, czyli "Księga piasku" Borgesa

Takie życie, czyli "Profesor Stoner" Williamsa

Siła przyzwyczajenia, czyli "Obcy" Camusa